Marketing w internecie. Pierwsze kroki do skutecznej komunikacji w obliczu pandemii

kategoria:
Marketing w internecie. Pierwsze kroki do skutecznej komunikacji w obliczu pandemii

Marketing jest w nie lada kłopocie. Nie w tym znaczeniu, że nie da się prowadzić działań. Wprawdzie nie wszystkie narzędzia pozostają do dyspozycji, kilka kanałów komunikacji jest całkowicie zamkniętych, ale nie jest tak, że całkiem nie ma gdzie jej prowadzić. Dostępne są przecież wyszukiwarki, sieci reklamowe, social media, radio i telewizja. Wiele firm decyduje się również na przeprowadzenie migracji między off- i online

Mimo tego biznes ma kłopoty, żeby w ogóle utrzymać działalność marketingową.

Z jednej strony problemem jest to, że mało kto tak naprawdę wie, jak wygląda rynek. Klienci być może jeszcze gdzieś są, ale czy w ogóle gotowi są kupować coś więcej niż tylko podstawowe produkty gwarantujące przetrwanie i pozostanie w zdrowiu? Czy zatem jest w ogóle sens prowadzić działania marketingowe?

Pisaliśmy o tym w tekście dotyczącym marketingu w recesji.

 

Z drugiej strony trudno jest w ogóle zdecydować o czym i jak mówić. Spokojnie można założyć, że życie wszystkich odbiorców radykalnie się zmieniło. Z trudem wypracowane i sprawdzające się w normalnych czasach modele zachowań, preferencji i oczekiwań odbiorców z dnia na dzień przestały obowiązywać. Jednocześnie zmieniają się motywacje i warunki, w jakich odbiorcy podejmują decyzje.

Na obecną sytuację decydujący wpływ ma głównie potrzeba społecznego dystansu. A to ma poważne konsekwencje dla większości biznesów. W najlepszym wypadku z marketingowo-sprzedażowej maszynki wypadło kilka istotnych elementów. W najgorszym – mechanizm całkiem się rozprzegł. W rezultacie w części branż działania marketingowe nie będą zapewne służyć zwiększaniu sprzedaży, szczególnie w krótkim okresie.

Zastanawiając się nad prowadzeniem marketingu w czasie pandemii bezwzględnie należy brać to pod uwagę. W przeciwnym razie trudno będzie uniknąć oskarżeń o brak wrażliwości i zamykanie oczu na otaczającą rzeczywistość. A to na pewno nie pomoże w budowaniu rynkowej pozycji marki.

Czy zatem jest to czas na wyłączenie świateł? Czy można nic nie robić i poczekać na lepszy czas?

W internecie nic nie ginie

Niewiele zostało już biznesów, które nie istnieją w internecie. Czy to za pośrednictwem strony internetowej czy profilu w mediach społecznościowych niemal wszyscy, którzy prowadzą działalność biznesową są obecni w sieci. A to oznacza, że prowadzą komunikację z rynkiem, nawet nie podejmując żadnych aktywności.

W okresie pandemii koronawirusa większość osób spędza sporo czasu w internecie. Można spokojnie założyć, że wśród nich znajdują się również obecni i potencjalni klienci marki czy jej partnerzy biznesowi. I nawet jeśli nie mają aktualnie intencji podjęcia współpracy z daną firmą istnieje duże prawdopodobieństwo, że trafią na któryś z jej kanałów. Choćby po to, by zobaczyć, jak sobie radzi. Bądź snując jakieś mniej czy bardziej sprecyzowane plany na czasy po pandemii. Może nawet przez przypadek.

 

Trafiając na komunikat rażąco nieprzystający do obecnej sytuacji z całą pewnością wyrobi sobie niezbyt pochlebną opinię na temat marki. A w przypływie emocji (czy czarnego humoru) może nawet zdecydować się podzielić znaleziskiem za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Żeby nie szukać przykładów daleko wyobraźmy sobie hotel, który zapomniał zdjąć ze swojej strony internetowej oferty na najbliższą majówkę.

Przejrzyj swoją stronę internetową

Pierwszy krok do zapanowania nad komunikacją w ramach digital marketing.

W większości wypadków nie będzie sensu zmieniania treści na stronie by nawiązać do obecnej sytuacji. Co więcej, działanie takie może być odebrano jako wymuszone i sztuczne, a to na pewno nie pomoże w budowaniu wizerunku marki.

Ale na przykład prowadząc sklep internetowy z ubraniami warto jednak zwrócić uwagę, czy jakiejś sukience nie towarzyszy opis wskazujący, że jest idealnym wyborem na wieczorne wyjście do klubu.

Podobnie dobrze jest sprawdzić oferty i pliki do pobrania. I tu znowu nie ma potrzeby wprowadzać radykalnych zmian, usuwania czy przerabiania plików. Najczęściej wystarczy ograniczyć się do przerobienia kilku opisów.

Na koniec dobrze jest też spojrzeć na stopkę i zakładkę kontaktową. Pozostawienie tam serdecznego zaproszenia na spotkanie twarzą w twarz może zostać odebrane jako przejaw braku wrażliwości.

Sprawdź działające reklamy

Nie wszyscy zawiesili działalność marketingową w internecie za pośrednictwem płatnych reklam – czy to w wyszukiwarkach czy social media. Całkiem spore sektory e-commerce działają względnie normalnie, a nawet zwiększają zaangażowanie w taką formę dotarcia do klienta. Kampanie reklamowe w systemach ppc pozwalają zachować precyzyjną kontrolę nad budżetem i szybką reakcję na zmiany rynkowe. Dają w ten sposób niezbędny bufor bezpieczeństwa. Jeśli należysz do tego grona nie ograniczaj się do wprowadzenia korekt w budżetach czy targetowaniu. Nawet jeśli wydaje się, że więcej uwagi poświęcić należy na przykład utrzymaniu sprawnej dystrybucji.

Okresowe zmiany kreacji reklamowych to dobra praktyka w każdym czasie. Teraz warto przyjrzeć się im szczególnie skrupulatnie. Użyte w tekście sformułowania czy wykorzystane grafiki w nowych okolicznościach społecznych mogą okazać się zupełnie nietrafione. A wtedy do wszystkich  problemów dojdzie jeszcze kłopot z kryzysem wizerunkowym.

Zaktualizuj swoje profile social media

Problemem nie są publikowane dotychczas posty. Te niech zostaną takie, jakie są. Co należy przejrzeć, to banerki, opisy i ewentualne wezwania do działania. Nie chodzi o to, by je zmieniać by bardziej odpowiadały aktualnej sytuacji. Rzecz w tym, żeby nie znajdowały się na nich treści zupełnie do niej nie przystające. Aktualnie można śmiało przyjąć, że nie spotkają się z przychylnym odbiorem hasła wzywające do zachowań obecnie uważanych za szczególnie niebezpieczne.

Jeśli na banerze na swoim firmowym profilu facebook reklamujesz swoje ciasteczka sloganem „palce lizać” to wiedz, że igrasz z ogniem.

Sprawdź newsletter

Szczególnie jeśli korzystasz z rozwiązań w rodzaju marketing automation. To fantastyczne narzędzia, które znacząco ułatwiają zarządzanie leadami i wysyłką wiadomości poprzez ich automatyzację.

W niektórych wypadkach umożliwiają nie tylko ustawienie wiadomości powitalnej w newsletterze i zaplanowanie wysyłek mailowych, ale również lead nurturing, czyli wysyłanie wiadomości w zależności od działań (bądź ich braku) użytkowników. Dzięki temu w pełni samodzielnie zarządzają dystrybucją stworzonych wcześniej treści marketingowych.

I w związku w tym często są wykorzystywane w trybie skonfiguruj i zapomnij.

 

Teraz jest dobry moment, żeby sobie o nich przypomnieć i sprawdzić co też tam się do wypełniających formularz na stronie wysyła.

Dobrze jest spojrzeć na cały proces jak i poszczególne jego elementy. Warto na przykład przemyśleć jaki aktualnie skutek może przynieść automatyczne wysyłanie przypomnienia o zniżce do klientów, którzy przez miesiąc nie odwiedzili strony. Podobnie dobrym pomysłem jest sprawdzenie co się właściwie do klientów wysyła.

--

Na skutki związane z pandemią Covid-19 trudno było się przygotować. Warto jednak na nie jak najszybciej zareagować. I rozważając bardzo poważne kroki związane z funkcjonowaniem swojego biznesu warto jest nie tracić z oczu nieco bardziej prozaicznych spraw. 

Wprowadzenie drobnych, ale ważnych z punktu widzenia odbiorców poprawek na stronie internetowej, profilach w sieciach społecznościowych, kampaniach reklamowych i mailingu najczęściej nie będzie wiązać się z dużymi nakładami, a może przynieść wymierne korzyści już w niedalekiej przyszłości. A w bliższej perspektywie pozwoli uniknąć bardzo niebezpiecznego kryzysu wizerunkowego.

 

 

Jesteśmy tu, aby Ci pomóc

Jeśli masz wątpliwości jakie podjąć działania marketingowe i potrzebujesz wsparcia w tym zakresie skontaktuj się z nami. Chętnie przygotujemy najlepsze rozwiązania dla Twojego biznesu.

 

Kontakt Lilla House

Podziel się

Polub nas na Facebooku

Oceń realizacje na Instagram

Obserwuj nas na LinkedIn

Obserwuj nas na Tweeterze

Odwiedź nasz kanał na YouTube

ul. Mackiewicza 9,
31-214 Kraków 
tel: 570 520 700
mail: krakow@lillahouse.com